archeolog@chrome.pl

23 października 2005, 22:11:52 I po wyborach...

Jedno jest pocieszające - Kaczki teraz tak rozpieprzą kraj, że następne wybory na pewno przegrają. Proponuję zmianę herbu państwa: dwie kaczki w tym jedna w koronie.

P.S.
Z wygranej Tuska też bym się nie cieszył. Ekonomicznie mam poglądy bardziej socjalne, światopoglądowo bardzo liberalne, dlatego najlepiej czułbym się chyba w Szwecji...Jäg maste gå åt Sverige! ...czy jakoś tak.

1 komentarz

22 października 2005, 04:45:49 No to jadę...

Chciałbym rano zwlekać się z łóżka, marudząc że znowu trzeba iść do pracy. Chciałbym z resztą ludu pracującego stać w korku rano i po południu. Wszystkim rozpowiedziałem, że szukam pracy, ale obyło się bez echa - wszyscy szukają. Dlatego bilet zabókowany (właśnie sam to spolszczyłem), a za tydzień telefon do biura z pytaniem co, gdzie, z kim i kiedy? Mam nadzieję, że w biurze będzie Christine, bo Shinead to... może bez wyzwisk tym razem...

Plusy dodatnie wyjazdu: porządne zarobki (400 tygodniowo na rękę i podono mają być podwyżki), praktyczne doskonalenie języka, doświadczenie zawodowe (jeszcze tylko 9 miesięcy i będę mógł być szefem wykopu), ogólne doświadczenie życiowe i jakaś tam przygoda oraz możliwość spotkania starych znajomych i poznania nowych ciekawych ludzi.

Plusy ujemne: mogli by płacić 600 tygodniowo, ale szefowa nie mogła by mieć własnego helikoptera. Jeżeli chciałbym wpaść w odwiedziny na kilka dni, to podróż w jedną stronę zajmuje ok. 12 godzin (i tak najszybciej jest przez Berlin), co jest wykańczające. Jak pojadę to nie przyjadę na Gwiazdkę i wiem, że rodzicom będzie smutno (chociaż ja osobiście choinkowych świąt nie celebruję). Zostawię tu swoją tzw. drugą połowę (i ta coś ostatnio się psuje, ale nie o tym teraz) - zobaczymy się najwcześniej na Sylwestra. Nie przepadam za konsumpcyjnym trybem życia Irlandczyków w stylistyce zapierdalającego kapitalizmu, co ma miejsca na Zielonej Wyspie. Praca codziennie od 8:30 do 17:00 na dworze w deszczu i wietrze raczej nie jest przyjemna.

OK, więcej nie będę pisał, bo się tylko zestresuję tym wyjazdem...

Dodaj komentarz

21 października 2005, 23:30:53 Nie głosuję!

Nie idę na głosowanie, ponieważ nie mam odpowiedniego zaświadczenia (było za wcześnie jak chciałem je dostać), ponadto wybór między Kaczorem a Donaldem to żaden wybór. Nawet zrobiłem sobie teścik na Latarniku Wyborczym: Donald Tusk: -16%, Lech Kaczyński: -40 - i jak tu wybrać?! Wybór "mniejszego zła" nie wchodziłby w grę, bo nie lubię Tuska i nie chciałbym, aby potem chwalił się, że dostał ileś procent poparcia, bo mojego poparcia by nie miał mimo oddanego głosu. Tak więc planuję miło spędzić najbliższy weekend delektując się ciszą wyborczą, podczas której nie bedę musiał oglądać ani słuchać żadnego drobiu.

2 komentarze

21 października 2005, 08:16:47 Opera 9 Preview1

Zainstalowałem sobie testową wersję Opery o numerku 9.0 Preview 1. Spisuje się całkiem stabilnie. Poza licznymi poprawkami pojawiło się też m.in. opera:config. Testowanie trwa i jak na razie jestem zadowolony.

Dodaj komentarz

21 października 2005, 06:00:22 Przegląd Filmów Chińskich

Mam ochotę wybrać się na Przegląd Filmów Chińskich. Program festiwalu zapowiada się obiecująco: od biografii Deng Xiaopinga po psychothriller. Biorąc pod uwagę, że w Chinach kręci się ponad 150 filmów rocznie, to u nas chińskie kino jest raczej mało znane - pokazywane są filmy typu "Dom latających sztyletów", ale już filmy bardzo znanego na świecie reżysera Wong Kar-Wai'a są rzadkie i tylko w wybranych kinach, a szkoda bo są bardzo dobre.

2 komentarze

21 października 2005, 05:36:22

Start

Dodaj komentarz

Archiwum Październik 2005
Dodatki Nagłówki RSS
Powered by Jogger